Edukacja Domowa

Edukacja domowa

Co to jest edukacja domowa? I czy tak naprawdę każdy z rodziców nie jest edukatorem domowym?

Po co? A dlaczego? Jak tylko dzieci zacznają mówić zalewają nas pytaniami. Sztuką jest podtrzymanie tego zainteresowania, by nasze dziecko nie przestało tych pytań zadawać. Ale jaką stretegię przyjąć w dawaniu odpowiedzi? U nas w domu najczęściej staramy się odpowiedzieć pytaniem na pytanie. Tak, aby córki same doszły do satysfakcjonującej je odpowiedzi. Często wynikają z tego bardzo ciekawe dyskusje. Zdarza się też tak, że odpowiedzi na zadawane pytanie ja sama nie znam. W tych sytuacjach jestem szczera: mówię, że nie wiem. Ważne jest to, żeby pokazać dziecku, że nie chodzi o to, aby wszystko wiedzieć, lecz aby umieć samodzielnie znaleźć odpowiedź i nigdy nie przestać się dziwić.

W sklepie Kabum podstawowymi produktami są pomoce edukacyjne, takie które ułatwią dziecku i rodzicom znalezienie odpowiedzi. Dlatego nasze najbardziej rozbudowane działy to matematyka i przyroda. Często, gdy córki pytają mnie "ile to jest?" nie odpowiadam im od razu, tylko sięgamy po wagę liczbową lub po "Zabawę w kropki" i wspólnie szukamy odpowiedzi. Dzieci często zmieniają obiekty zainteresowania - i cieszmy się z tego! A moment, w którym wykazują największe zainteresowanie danym tematem wykorzystajmy do maksimum. I tak u nas w domu był już miesiąc z człowiekiem, w którym niemal codziennie układałyśmy puzzle "Anatomia", a Klara biegała ze stetoskopem na szyi. I faktycznie po jakimś czasie nauczyły się same układać puzzle i liczyć - i z czasem coraz mniej musiały korzystać z danych pomocy. Dowiedziały się co to są płuca, jak wygląda szkielet i umieją liczyć w zakresie dziesięciu. Można powiedzieć, że każda z tych pomocy została całkowicie wyczerpana i dziewczynki gotowe są już na nowe produkty. W tym przypadku nie mam poczucia, że chwilę się pobawiły i zabawki poszły w kąt - mam poczucie, że pobawiły się i nauczyły się dzięki temu wielu nowych rzeczy. Teraz te pomoce są wyciągane tylko awaryjnie, jeżeli trzeba się co do czegoś upewnić.

Zgłaszają się do nas rodziny, które zrezygnowały z edukacji systemowej i prowadzą dzieci w edukacji domowej. Formalnie dzieci zapisane są do wybranej szkoły i, zgodnie z ustaleniami z osobą prowadzącą placówkę, zdają egzaminy raz lub dwa razy do roku. Ale w pozostałe dni uczą się w domu. Wiele pytań rodzi się w kontekście tego typu edukacji. Według mnie jednak, edukacja alternatywna (nie tylko domowa, ale i Montessori) najlepiej przygotowuje dziecko na spotkanie z nieznanym światem i warto wziąć ją pod uwagę w wyborze sposobu edukacji swojego dziecka. Truizmem jest mówienie, że świat szybko się zmienia, ale spójrzymy na to tak: czy ja wiem jak świat będzie wyglądał za 20 lat, kiedy moja pięciolatka będzie kończyła studia i zaczynała swoją pierwszą pracę? Edukacja alternatywna pozwala na dużą elastyczność i jest łatwiej dostosować ją do indywidualnych potrzeb i zainteresowań ucznia. Można zatem przypuszczać, że dziecko edukowane w taki sposób będzie lepiej przygotowane do szybko zmieniających się realiów. Mam wielki szacunek dla tych rodzin, które decydują się na naukę alternatywną i cieszę się, że co raz więcej rodziców zaczyna tę przygodę. Również dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na tego typu edukację, jednak robią wszystko, co w ich mocy i pracują z dziećmi w domu. Mocno im kibicuje.

A wszystkim poszukującym polecam film "Alfabet" Erwina Wagenhofera o tym, czym jest edukacja i co by było gdyby jej nie było:)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium